Toksyczne związki – socjopata

Żyjemy w dość dziwnych czasach i codziennie jesteśmy narażeni na różnego rodzaju niebezpieczeństwa. Czasami zastanawiam się, czy gorsze są te fizyczne czy też psychiczne o których ciągle dosyć rzadko się mówi. My kobiety , generalnie rzecz biorąc posiadamy w sobie bardzo dużą ilość zaufania, które nierzadko bywa zgubne. Dzwonią nam dzwoneczki i zapalają się czerwone światełka , lecz uparcie ignorujemy ostrzeżenia i przemy do przodu, dopóki nie uderzymy głową w twardy mur. Wówczas zadajemy sobie pytania: dlaczego to ja, dlaczego to właśnie mnie spotkało. ?.. Otóż rozwiązanie jest bardzo proste, nikt w życiu się nie zmienia, co najwyżej modyfikuje na pewien okres czasu swoje zachowanie (najczęściej dla osiągnięcia własnych korzyści). Przy pierwszym dziwnym przeczuciu, przy pierwszej oznace niepokoju należy jak najszybciej ODEJŚĆ!

Piszę o tym , gdyż pragnę ostrzec inne dziewczyny. W zeszłym roku, pomimo silnego charakteru i mocnej osobowości , przez pewien okres czasu (dzięki Bogu krótki) stałam się ofiarą przemocy psychicznej; wpadłam w sidła socjopaty.

Socjopata, to osoba po której (gołym okiem ) absolutnie nie rozpoznamy żadnej dewiacji psychicznej. Jest to człowiek wręcz cudowny, sprawiający wrażenie księcia z bajki. Zawsze pełny oddania, służący pomocą , sprawiający wrażenie zakochanego do nieprzytomności. Wiec gdzie tkwi problem? Właśnie w całej tej przesadnej miłości. Do rzeczy:

Na początku jest zawsze fajnie. Czujemy się jak w raju… Opowiadamy koleżankom jakie to szczęście nas spotkało. Jesteśmy w centrum uwagi , docenione , dopieszczone. Obsypywane prezentami , smsami i telefonami. I pewnego dnia natrafiamy na pierwszy schodek: nie możemy odebrać rozmowy lub wyładowała nam się bateria; rozpoczyna się psychologiczny dramat….. Scenariusz , jest zawsze podobny, więc postaram się wyszczególnić najbardziej ewidentne cechy socjopaty:

– Prawie każdy z nich jest wielkim narcyzem, dlatego też traktuje ludzi jako element podrzędny .

– Odznacza się wielką zdolnością do manipulacji.

– Jest wielkim kłamcą a cechę tę opanował do perfekcji.

– Generalnie z trudem przychodzi mu przestrzeganie wszelakich norm ( jak społecznych tak interpersonalnych).

– Potrafi otaczać człowieka pozorną troską i miłością (chodzi mu tylko o zaspokojenie własnych potrzeb).

– Gdy sprawy nie idą po jego myśli, natychmiastowo staje się agresywny (krzyki i awantury to jego chleb powszedni). – Jest mściwy (aż do przesady).

– Za wszystkie swoje niepowodzenia  obwinia cały świat (on zawsze jest nieskazitelny i wręcz pokrzywdzony przez los).

– Każda jego ex, skazała go na stek cierpień.

– Doskonale potrafi uzależnić od siebie drugą osobę.

– Jest niesamowicie zazdrosny i pragnie zamknąć partnerkę w złotej klatce.

– Już po krótkiej znajomości wręcza pierścionek zaręczynowy i w jak najszybszym tempie chce doprowadzić do ślubu (tylko po to, by osiągnąć swój cel).

– Stara się odizolować partnerkę od reszty świata (w szczególności od rodziny i przyjaciół) ; robi prawdziwe pranie mózgu i potrafi doskonale manipulować sytuacją.

– Bardzo często pozbawia drugą osobę stabilności psychicznej, oskarżając ją o niezrozumienie oraz o brak uczuć (ja daję ci miłość a a ty nie jesteś mnie godna).

– Napaja partnerkę przekonaniem, iż bez niej nie jest w stanie funkcjonować i że jest ona tą jedyną (dlatego dla niektórych tak ciężko jest zakończyć taki związek)

– W oczach innych, jest wielce charyzmatyczny oraz obyty w świecie i nierzadko bardzo lubiany (dlatego trudno jest uwierzyć kobiecie żyjącej z socjopatą)

-Posiada osobowość double face (kocha ponad życie i zabiera do raju a zaraz potem poniża,staje się agresywny by w końcu w ogóle przestać się odzywać)

– W doskonały sposób potrafi wzbudzać współczucie .

– Jest fantastycznym kochankiem, sztukę tę opanował wprost do perfekcji.

Związek z takim człowiekiem, na początku niesamowity i wręcz nierealny w bardzo szybkim czasie przekształca się w istne piekło psychologiczne. Z cudownej kochającej osoby, socjopata przeistacza się w pozbawioną wyrzutów sumienia istotę. Nie potrafimy zrozumieć, która strona charakteru jest tą właściwą i zaczynamy nabierać przekonania, iż to my jesteśmy złe i niegodne jego uczuć. Zaczynamy myśleć, iż to nasze zachowanie prowokuje zmiany w jego osobowości i czujemy się kompletnie zbite z tropu. Im bardziej stajemy się potulne , tym bardziej on nas oskarża. Nigdy nie jesteśmy wystarczająco dobre. Cały czas musimy udowadniać, że zasługujemy na jego miłość. Wokół, wszyscy są niedostatecznie mądrzy i nie mogą być częścią naszego życia. ” Jeśli mnie kochasz, musisz pozostać tylko ze mną w oddali od reszty świata”.

Ja, podczas mojej krótkiej relacji zdążyłam zauważyć, że pokarmem dla socjopaty jest lęk ofiary. Mnie, udało się w bardzo szybkim tempie oddalić, ponieważ absolutnie nie podjęłam zbędnych dyskusji, ani też nie tłumaczyłam się z własnych „błędów” (w jego oczach oczywiście ). Odeszłam i nie odebrałam już żadnego połączenia, ani też nie odpowiedziałam na żaden SMS. Patrząc mu prosto w oczy, powiedziałam KONIEC i tak też zrobiłam. Spotkałam go po jakimś czasie i z rozmowy wywnioskowałam , że zostawił mnie w spokoju ,ponieważ nie byłam dostateczną pożywką dla jego ega. (Nie okazałam strachu!).

Pisząc  ten artykuł, chce ostrzec kobiety przed toksycznymi związkami i radzę, by natychmiast zakończyć relacje jeśli tylko zapali się czerwone światło (a czasami nawet pomarańczowe).

Nie zwlekajcie!

*(imagine utilizzata proviene da Pixabay)

4 thoughts on “Toksyczne związki – socjopata

  1. pani napisala bardzo duzym skrocie zwiazek z socjopata.ja takie w takim chorym malzenstwie od 10 lat.od dwoch lat przejrzalam na oczy. za wszelka cene bronie swojej psychiki. a bylam juz na dnie. pan socjopata wielki narcyz. przystojny wygadany .na wszystko ma gotowa odpowiedz.najlepsze ciuchy. wyksztalcony. swietny kochanek. to na zewnatrz. a w srodku.niedojrzaly dzieciak. przeszlam przez wszystkie szczeble socjopatycznej sieczki mozgu. klamstwa.wow.chyba nikt nie potrafi klamac jak socjopata. perfekcja. manipulowanie ludzmi. wyobrazcie sobie ze moj maz mial naraz kilka kochanek. I kazda z nich placila za hotel zeby on mogl miec sex z nimi.on nigdy nie mial karty przy sobie.kazda rozmowa z nim konczyla sie awantura I zawsze byly wykorzystywane jakies tajemnice z twojego zycia ktore mu powierzylas wczesniej.kiedy odkrylam jego zdrady to byla to oczywiscie moja wina bo jakbym nie szukala to bym nie wiedziala.kiedy mnie bil to nie bylo zwykle uderzenie w twarz. wykrecanie rak. wkladanie swojej dloni do mojego gardla zeby wywolac wymioty. gryzienie mnie w twarz.i co wy na to? a pozniej uslyszalam tylko przepraszam.zapomnij co bylo mysl o przyszlosci. kiedy w deszczu lezalam w ogrodzie na ziemi splakana on zgasil swiatlo zeby sasiedzi przypadkiem nie zauwazyli.nigdy przenigdy nie dotrzymanie slowa. nie dokonczone inwestycje. lekkomyslne narazanie najblizszych na ciagle niebezpieczenstwo.na przemian ignorowanie I obsypywanie miloscia. nie prezentami bo na nie trzeba wydac pieniadze. slowa nic nie kosztuja. kiedy siedzi obok ciebie czujesz doslownie jak ,,wypija” twoja energie. I to wiecznie twoje poczucie winy. nie uzasadniony strach. jego ciagle problemy finansowe. jego pozyczki. on moze tylko brac. frajerzy tylko oddaja.nigdy przenigdy cie nie sluchaja. nie sa zainteresowani twoimi uczuciami potrzebami. nieodpowiedzialnosc.kiedy w pewnym momencie zycia chcialam ze soba skonczyc wiesz co zrobil? wreczyl mi zyletke i wyszedl.a pozniej oczywiscie zabral mnie do szpitala jako maz zebym sie przypadkiem nie wygadala.. napisalam tylko malutka czastka z zycia socjopaty…jezeli ich dobrze poznamy to wtedy bedziemy umieli sie bronic..

    1. Witam cię bardzo serdecznie Nadio. Nie wiem czy miałaś w sobie wystarczająco dużo siły , by uwolnić się z twojego związku . Mnie, przydarzyło się to samo ale natychmiast zakończyłam tą chora relacje. Ze mną było dokładnie jak z tobą. Piękne słowa, rozmowy o przyszłości , super prezenty a z drugiej strony maksymalna kontrola , despotyzm i przemoc werbalna. Jednak z mojego doświadczenia wyciąglam następujący wniosek: oni naprawdę nie lubią mocnych kobiet! Po prostu wiedza że nie wygrają i to ich nie „podnieca”. Żywią się strachem i poddaniem. Kochana mam nadzieję, ze tobie także udało się uwolnić a jeżeli nie, życzę ci tego z całego serca!!!!!!! Doskonale cię rozumie i gdy tylko masz ochotę, możesz zawsze napisać !

  2. Ja w takim toksycznym związku żyłam 20 lat i jeszcze nie mogę się uwolnić.Uzależniłam się totalnie od tego potwora.Chodzę na terapie dla osób uzależnionych.Ulepil mnie jak z plasteliny,dla mnie to już się zrobiło normalna sprawa.Długo bym musiała pisać i tych 20 latach,byłam przekonana,ze mnie bardzo kocha,ze to z miłości.Dziś już wiem,ze nie.Nie jestem z nim od roku a jeszcze mną targają emocje i powrót.To chore!Nieraz tracę nadzieję czy jestem w stanie się uwolnić.

    1. Iwona, nie wiadomo dlaczego , my kobiety tak często stajemy się ofiarami socjopatów . Być może, ciagle poszukujemy miłości i wierzymy w każde wypowiedziane słowo … socjopata jest w tym doskonały . Tak bardzo się cieszę , że udało ci się uwolnić ! Szkoda że tak późno , ale teraz twoje życie, jest z powrotem w twoich rękach . Niech twój komentarz, będzie przykładem dla wszystkich kobiet , które tkwią w toksycznym związku . Kochane , potrzeba dużo silnej woli , ale uciekajcie ! Przecinajcie więzy, takiej chorej i niebezpiecznej miłości! Serdecznie cię pozdrawiam ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *