⚠️UWAGA KROKODYL⚠️ nowy “modny” narkotyk.

Dzisiaj, poruszę smutny i przerażający temat.

Doskonale wiemy, że od jakiegoś czasu, światem „rządzą” reguły, których wcześniej nie było. Codziennie słyszymy o nowych chorobach, nowych niebezpiecznych grach , nowych patologicznych zachowaniach .. Nie zwariuje tylko ten, kto nie śledzi na bierząco telewizji i gazet.

Ja, przez czysty przypadek (bezsennością zwany) którejś pięknej nocy, połączyłam się ze światem za pomocą szklanego ekranu. W pierwszej chwili, nie mogłam „załapać” o co konkretnie chodzi , gdyż widziałam „dziwnych” ludzi i słyszałam powtarzające się słowo KROKODYL. Będąc wegetarianką ,pomyślałam że program opowiada o złym traktowaniu zwierząt . Jakież było moje zdumienie, gdy „zaskoczyłam” , iż mowa jest o jednym z najnowszych narkotyków; substancji, która prowadzi do tragicznej i bolesnej śmierci w ciągu niespełna trzech lat…

Pomyślałam sobie, świat jest taki piękny, życie tak krótkie…. Dlaczego świadomie go sobie rujnować ?

Na to pytanie , nie znalazłam właściwej odpowiedzi, lecz znalazłam ja odnośnie „krokodyla”.

Ten tani narkotyk, (podawany dożylnie) wynaleziono w Rosji. Składa się on z kodeiny (substancja występująca w środkach przeciwbólowych), benzenu, oleju, środków czyszczących, czerwonego fosforu i jodu. Potocznie, nazywany jest „narkotykiem, który zabija narkomanów”. Substancja ta, jest prawie trzy razy silniejsza od morfiny! Podaje się ją dożylnie . Cała kwestia tkwi w tym, że narkotyk ten, dosłownie ZJADA ludzkie ciało!

Po jego wstrzyknięciu, pojawia się euforia i ogólny relaks, lecz już po niedługim czasie dochodzi do wzmożenia agresji , która jest tak silna, iż dochodzi do aktów kanibalizmu!!! Ciało, zaczyna pokrywać się ranami i „twardymi łuskami” (stąd nazwa krokodyl) i dochodzi do czegoś w rodzaju rozkładu; do odpadania kawałków ciała , aż do całkowitego obnażenia kości!!!! Do tego pojawiają się wrzody , infekcje i gangrena!

W przypadku detoksu, niesamowity i nie do opisania ból, trwa przez cały miesiąc .

Patrzyłam na program i nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Widziałam ludzi, podobnych do zombi lub do bohaterów książki „Dżuma ” (Albert Camus). Niepowstrzymana chęć „odlotu” , doprowadza do nieodwracalnego procesu ~ powolnego i bolesnego umierania….

Pamietam, że gdy byliśmy dziećmi, jedną z naszych ulubionych lektur była książka „My, dzieci z dworca zoo” (Christiane F.)Do dziś nie mogę zapomnieć , jak nas szokowała. Lecz muszę z przykrością stwierdzić , że była „pestką” w porównaniu z obecną sytuacją na rynku narkotykowym.

To straszne, jak ludzie sami siebie skazują na tak okrutny los!!!

Brak mi słów, na podsumowanie tego artykułu ……

(*immagine utilizzata proviene da pixabay)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *