Siła podświadomości i mój przyjaciel Franco

image

Franco, to mój największy przyjaciel. To bardzo pozytywny człowiek o naprawę wielkim sercu. Artysta, w pełnym tego słowa znaczeniu. Aktor, piosenkarz, stylista. Człowiek o szerokich horyzontach i jeszcze szerszym spojrzeniu na świat.  A co to ma do podświadomości?  Już wyjaśniam. Zaczęłam od przedstawienia Franca, gdyż inaczej nie mogłabym połączyć ze sobą dwóch argumentów.  Od dziecka kochałam czytać. Książki, zawsze stanowiły dla mnie egzystencjalny filar. Tą wielką miłość odziedziczyłam w spadku po babciach i rodzicach.  Czytałam i czytam wszystko to, co wpadnie mi w ręce. Jednak najbardziej przemawia do mnie socjologia,  psychologia, fizyka kwantowa czyli zgłębianie tajemnic ludzkiej natury. Siła podświadomości, zawsze była dla mnie punktem zaczepienia. Zastanawiała mnie teoria wizualizacji i przyciągania. I tutaj na scenę wkracza Franco.  Człowiek ten, zawsze uparcie dąży do wyznaczonego sobie celu. A każdą sprawę do rozwiązania, rozpoczyna od wizualizacji. Robi to całkowicie nieświadomie,  kierowany tylko przez jakiś wyższy instynkt. Nie posiada żadnej wiedzy psychologicznej a mimo tego, sztukę tę opanował do perfekcji. I uwierzcie mi, zawsze spełniają się jego marzenia. Kilka lat temu szukał nowego domu. Obejrzeliśmy chyba z kilkadziesiąt mieszkań . Ciagle był niezadowolony i ciągle powtarzał, że szuka domu z dwoma sypialniami z dwoma łazienkami ze słoneczną kuchnia i z wielkimi balkonami biegnącymi wokół całego domu. Nie do uwierzenia, ale właśnie takie mieszkanie znalazł. Rzeczywistość podsuneła mu apartament, dokładnie wczesniej wyrysowany w jego podświadomości. Powiedziałabym co do szczegółu.  To jeden z wielu przykładów, (są ich dziesiątki) a nie mam zamiaru opisywać życia Franca, przede wszystkim ze względu na jego privacy. Lecz bacznie obserwując jego życie, zrozumiałam że siła podświadomości naprawdę tkwi w każdym z nas i sami możemy stać się kowalami naszego losu. Wystarczy wierzyć, jasno określać wszystkie cele i nigdy nie zbaczać z wybranej ścieżki. Ten człowiek, jest zawsze wesoły, jest urodzonym optymistą.  W każdym problemie potrafi odnaleźć pozytywne przesłanie . Jego życiowe motto to „vedrai passa passa anzi è passato già” (zobaczysz, minie minie a zresztą już minęło)  i działa rzeczywiście , jak jakaś cudowna mantra. I wszystko zawsze się rozwiązujeStarajcie otaczać się ludźmi, którzy potrafią wnieść do waszego życia radość i optymizm. Unikajcie zrzedliwych pesymistòw, którzy niszczą waszą aurę. Życie jest piękne i zbyt krótkie, by tracić go na ciągłe rozmowy o kłopotach,  chorobach,  niedostatku i katastrofach.  Czasami, zupełnie niepotrzebnie sami zaśmiecamy sobie mózg informacjami, na które nie mamy najmniejszego wpływu. Sami pozbawiamy się sił witalnych.  Żyjmy, myślmy pozytywnie a być może wszystko zacznie się zmieniać. (Franco odparłby „nie być może, tylko napewno!”).  Sorridi e la vita ti sorriderà!!! (uśmiechaj się, a życie też zacznie się do ciebie uśmiechać!)  😆

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *