Przesądy i zwykłe domowe kapcie.

shoes-190200_960_720

Wiara w przesądy i zabobony.  Stary temat wielokrotnie poruszany w książkach, telewizji i w internecie. Czy w 2015 roku nadal skłonni jesteśmy wierzyć w historię czarnego kota, drabiny,  trzynastki i pustego wiadra? Wydawałoby się, że to wszystko dawno odeszło do lamusa,  ale prawda jest zupełnie inna.
Italia  to kraj,  gdzie ludzie bardzo mocno wierzą w przesądy a szczególnie w malocchio .  Wiara ta jest tak silna, że czasami zbija z nóg. Niejednokrotnie byłam świadkiem „odczynania” złego uroku. Obrzęd ten, przekazywany jest kobietom z pokolenia na pokolenie. Często używa się do niego wody, oleju, soli i noża.  A generalnie rzecz biorąc, jest to „zabieg” bardzo sugestywny i teatralny. Globalnie, włosi są narodem bardzo wierzącym w złe uroki. By ustrzec się przed „nieczystymi mocami” zaopatrują się w różnego rodzaju talizmany.  Do najpopularniejszych, należy oczywiście sławny czerwony rożek . Regiony w których wiara w malocchio jest największa to Sycylia,  Sardynia, Campania.  Malocchio to „złe spojrzenie „. Włosi wierzą w nie jak w Madonnę i faktycznie jest to bardzo dziwne, zważywszy na fakt wysokiej religijności. Bardzo wyraźne jest zderzenie dwóch „światów ” –  zabobonòw i katolicyzmu. Ilość przesądów jest tak duża , że pewnie brakłoby stron na tym blogu, by móc je godnie opisać. Czy wszyscy jesteśmy poddatni na takie ludowe wierzenia? Czy Polacy są większymi realistami? Myślę, że często mylimy zwykłe przyzwyczajenia z przesądami, tworząc przy tym prywatną kabałę. Dzisiaj mogłam zaobserwować takie właśnie zjawisko.
Pewien Pan, którego imię pozostawię w anonimacie,  wysłał do mnie wiadomość przez WhatsApp , opisując niemiłe zdarzenie.  Zepsucie samochodu,  złamanie lewarka i złe koło zapasowe zostało przypisane histori domowych kapci. Teraz pewnie niejeden z was pomyśli, że Anita zwariowała. Nic bardziej błędnego. Człowiek ten, był do jakiegoś stopnia przekonany,  że pozostawienie kapci w miejscu innym niż zazwyczaj, przyniosło mu wielkiego pecha. Codziennym rutynowym czynnościom, przypisał mistyczne znaczenie. Nadał inny wymiar zwykłym przedmiotom,  i jego umysł uznał to za prawdę.  Każde przesunięcie i każda zmiana w tym „scenariuszu” mogły być zwiastunem kłopotów . Osoba ta, jest człowiekiem niezwykle racjonalnym,  oczytanym i rozwiniętym intelektualnie a mimo to,  do jego psychiki zakradły się ludowe wierzenia.  Jak bardzo podatni jesteśmy na manipulacje? Ile razy, potrafimy przypisać nasze własne porażki,  jakiemuś złemu duszkowi?  Jak często oblewają nas zimne poty, gdy słyszymy sowę lub widzimy czarnego kota? Sami nadajemy sens naszym wierzeniom i naszemu postępowaniu. Bardzo często powtarzane kłamstwo,  dla naszego umysłu staje się w końcu prawdą. Podobno urok, czepia się tylko tego, kto jest na niego podatny. Być może każdy z nas, ma w sobie jakieś malutkie ziarenko zabobonòw, które leży sobie gdzieś głęboko i oczekuje na odpowiedni impuls. Kto wie…

(*immagini utilizzate provengono da Pixabay)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *