Mózg i przyciąganie miłości.

heart-1296648_960_720

Nasz umysł, jest  zaprogramowany na uaktywnianie bodźcow wychodzących z naszej świadomości; świadomość  wysyła a podświadomość koduje i realizuje. Kluczem do sukcesu jest synchronizacja tych dwóch kanałów.

Ludzie, wielokrotnie zadają sobie pytania: dlaczego ona/on ma kochającego męża/żonę a ja wciąż jestem sama/sam. Na to pytanie odpowie ci twoje wnętrze. O czymkolwiek pomyślisz i cokolwiek sobie mocno postanowisz, zostanie ci dane. Takie jest uniwersalne prawo przyciągania! Jeśli twierdzisz, że szukasz kochającej osoby a ona wciąż się nie pojawia, problem leży w twojej podświadomości. Być może, jest to trudne do zrozumienia (i do zaakceptowania) lecz jesteśmy tym, kim chcemy być! Sami składamy sobie codzienne zamówienia na pracę,   zarobki na związek partnerski. Czy nie dziwi cię, że ludzie businessu są przeważnie szczęśliwi? Dzieje się tak, ponieważ wysyłają masę pozytywnej  energii i ta energia, po prostu powraca do nich ze zwiększoną siłą; „nadają” oni na pozytywnych falach! W tym tkwi wielki sekret!

Jesteś singielką. Marzysz o wielkiej miłości i o założeniu rodziny. Niby tak, ale właściwie nie.  Zadam ci proste pytanie: czy byłabyś w stanie precyzyjnie określić jakiej osoby szukasz? Dokładnie się zastanów. Większość, odpowie : szukam wysokiego bruneta (on: szukam blondynki z niebieskimi oczami). Błąd !

Jeżeli chcesz przyciągnąć  tego idealnego, musisz złożyć bardzo  dokładne  zamówienie. Musisz zakodować ten obraz w twojej  podświadomości! Jak może ona wypuścić swój radar i odnaleźć cel, gdy ma tak mało wytycznych. Zasada ta, jest podobna do działania nawigacji samochodowej:  musisz wpisać nazwę miasta, ulicy , numer domu a potem nacisnąć enter. W przeciwnym razie GPS zabłądzi i będzie szukał w ciemno, donikąd cię nie doprowadzi.

Na świecie żyją miliony blondynek z niebieskimi oczami i miliony wysokich brunetów, to za mało dla naszej podświadomości. Pomyśl , jak osoba ta ma wyglądać, jaki ma mieć charakter…. Najlepiej spisać  wszystko na białej kartce papieru (proponuje w formie listy). Pod żadnym pozorem, nie należy umieszczać żadnej cechy negatywnej: „nie chce by mój mąż miał tendencje do… „. Pamiętaj, że mózg nie rozpoznaje negacji! Każda  wypisaną  kwestie, natychmiastowo uznaje za prawdę!! (patrz artykuł: http://czerwone-szpilki.pl/mozg-i-slowo-nie/ ).

Staraj się codziennie powracać do twojej listy; czytaj ją na okrągło, by twój mózg dokładnie zakodował wszystkie dane. Wyobrażaj  sobie twojego partnera, poczuj jego dotyk. Poczuj się JUŻ kochana! Musisz pragnąć miłości; w przeciwnym razie nie licz na żaden cud. Twoje usta będą powtarzały : szukam uczucia, lecz twoja dusza będzie temu przeczyć. Przy takim kontraście,  podświadomość nie odczyta twojej prośby.

Poznałam szereg osób, które nieustannie narzekały na brak partnera. Po głębszej analizie kwestii okazało się, że problem leżał w ich wnętrzach.  Business woman, wspinająca się po drabinie kariery nie mogła absolutnie przyciągnąć do siebie miłości; jej umysł był kompletnie wypełniony pracą . W jej życiu, nie było miejsca na związek. Chciała, lecz nie do końca; proporcja była następująca:  90% kariera, 10% miłość. Nie mogla otrzymać „rzeczy”, która nie stanowiła dla niej priorytetu.

Chciałam też prosić, byś nie łakomiła się na szybkie „rozwiązanie sprawy”. Tak wielu ludzi, rzuca się na szyję pierwszej napotkanej osoby…. Ze strachu przed samotnością , na własne życzenie zamykają duszę w złotej klatce. Kobiety myślą: potrafię go zmienić, przy mnie nabierze innych manier. Nic bardziej złudnego. Pamiętaj , charakteru nie da się zmienić , można go jedynie delikatnie zmodyfikować. Nikt z nas nie posiada takiej mocy, by móc wpłynąć na genetykę innego człowieka. 

 A co jeśli już tkwisz w martwym związku i zastanawiasz się dlaczego? Po prostu ta osoba, nie była twoją  bratnią  duszą. Nie była dla ciebie przeznaczona. Podejmij działania. Wizualizuj, nie trać czasu na lamentele. Bierz życie w swoje ręce!

„Miłość jest radością. Nie przekonuj siebie, że cierpienie jest częścią miłości”  Paulo Coelho

„Jestem tym, czym jestem. Świat jest dla ciebie tym, czym uważasz, że sam jesteś. Zacznij od zobaczenia, że świat jest w tobie, a nie ty w świecie. Cały świat nie jest niczym innym jak odbiciem ciebie samego i przestań szukać błędu w odbiciu. Nie możesz zmienić świata, zanim nie zmienisz siebie.… Wszystkie problemy pochodzą z umysłu. Przypomnij sobie, że nie jesteś umysłem, a jego problemy nie są twoimi. Problem ludzkości tkwi w błędnym używaniu umysłu.” Nisargadatta Maharaj

(*immagine utilizzata proviene da Pixabay)

2 thoughts on “Mózg i przyciąganie miłości.

  1. Hmm… może warto też zaznaczyć aby nie iść w drugą stronę i nie patrzeć jak piec na kość, czy też nie robić oczu kota ze Szreka na widok grupki facetów/ lasek 😛 Takie zachowanie też odstrasza. Zbytnią desperację się wyczuwa przez skórę 😉

    1. Witam serdecznie! Zgadzam się w stu procentach z Twoim komentarzem. Nie należy desperacko poszukiwać (wtedy wysyłamy „nieciekawą” energię) tylko w spokoju dostroić się do fal miłości. Gdy kochamy samych siebie, automatycznie przyciągamy wszelkie formy uczucia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *