Koronawirus i przymusowy “areszt domowy”.

Epidemia koronywirusa dotknęła cały świat. W ciągu kilkunastu dni, diametralnie zmieniło się nasze życie. We Włoszech od tygodnia siedzimy zamknięci w domu i oczekujemy na poprawę sytuacji. Pozostaje nam czytanie książek, pisanie artykułów na blog, oglądanie telewizji, gotowanie … Jaka jest wasza sytuacja? Napiszcie jak spędzacie ten czas? Co dzieje się w innych częściach świata ?

Anita J. Valerio – interior designerfacylitator w rodzinnych ustawieniach systemowych i psychogenealogii.

Mail: a.adesign@katamail.com

5 thoughts on “Koronawirus i przymusowy “areszt domowy”.

  1. Witam wszystkich. Ja mieszkam w Anglii, konkretnie miasto Nottingham. Jak pewnie juz wszystkie slyszalyscie niestety Anglia zachowuje sie, jakby ich ten koronawirus nie dotyczyl. U nas jeszcze spokojnie, sa juz zachorowania i zgony, ale na szczescie tu ponoc 11 osob zmarlo. Zycie toczy sie tak, jakby nic sie nie dzialo. Puby restauracje kina szkoly, doslownie wszystko jest otwarte a co najgorsze Anglicy tam wszedzie chodza jakby nie wiedzieli co sie dzieje. Przerazajace to jest. Na szczescie Premier Borys Johnson zareagowal na apele wladz innych krajow i zaapelowal do mieszkancow aby unikac publicznych miejsc, gdy jest jakies przeziebienie zostac 7 dni w domu. Dzis chyba troszke zaczelo sie cos dziac, dostalam emaila z bardzo duzego kina ze zamykaja do odwolania, czesc pubow tez zaczyna sie zamykac. Mam nadzieje, ze wszyscy tak zaczna robic. Ja niestety mam taka prace, ze nie moge pracowac zdalnie, wiec chodze do pracy, jak wszyscy tutaj. Pracuje z okolo 500 osob, az sie boje myslec co bedzie jak sie to wszystko zacznie, przy takiej ilosci ludzi to o zarazenie bardzo latwo. A ponoc tutaj ma to sie juz zaczac w przyszlym tygodniu. Tak wiec trzymajcie za mnie kciuki, bo ten kraj wyjatkowo nieodpowiedzialnie podchodzi do sprawy. Pozdrawiam Was wszystkich i zycze duuuuzo zdrowia i wiary w to ze uda sie wygrac z tym wirusem.

    1. Beatko witam cię serdecznie ! Mam przyjaciół, którzy na stałe mieszkają w Londynie (Włosi) i są przerażeni. Jedyny samolot, który znaleźli by wrócić do Italii odlatuje 31 marca a nie wiadomo czy nie zostanie zawieszony! Jeśli Johnson zamknie granice , to przysłowiowy amen w pacierzu. U nas, od jednego przypadku w ciągu dwóch tygodni zrobiło się 28.000 wiec sytuacja jest tragiczna – a liczba zachorowań wciąż rośnie. Jak narazie jesteśmy zablokowani w domu do 3 kwietnia , ale na pewno zostanie to przedłużone . Beatko daj znać jak będzie rozwijać się sytuacja u ciebie . Mam nadzieje, że jakoś to przetrwamy . ❣️

  2. Anitko…oczywiscie, bede tu zagladac i dam znac jak to tu wyglada. Wlasnie dzwonil do mnie kolega ze w wiekszych przedsiebiorstwach, gdzie pracuje duzo ludzi wszystkie osoby od 60 roku zycia zostaly odeslane do domow na 14dniowa kwarantanne. Ciesze sie ze w koncu Anglicy poszli po rozum do glowy, bo to naprawde przerazajae. Naturalna selekcja….co to jest??!! mamy XXI wiek a nie sredniowiecze. Nie chce sie brzydko wyrazac, wiec podaruje sobie swoje osobiste komentarze na temat rzadu tego kraju. Ja mialam jechac na swieta do domu, juz nie polece, wszystkie loty do konca kwietnia odwolane. Moglabym wrocic do Polski LOTem ale niestety jestem rozdarta, w Polsce mieszka corka a w Anglii syn, gdzie nie bede…zawsze bedzie brak tej drugiego dziecka. Smutne to bardzo, wiec na razie zostaje w Anglii. Mysle ze corka w Polsce jest bezpieczniejsza niz syn tutaj. Cale szczescie to mlody czlowiek wiec jego organizm jest silny. Martwie sie troche o siebie, bo mam juz 50 lat, ale nie mam na to wplywu…wiec zostaje poki co i bede sie odzywac.

    1. Jejku słuchałam w telewizji wypowiedzi waszego rządu. Cieszę się, że chociaż troszeczkę zmienili taktykę, bo jak słowo daje było to wszystko przerażajace. Ja tez uważam , że twoja córka jest bezpieczniejsza – jest przecież w ojczyźnie a to zupełnie inaczej. Najgorsze jest to , że ciągle zapewniali nas , iż najczęściej zarażają się ludzie po 65 roku życia ale niestety to nieprawda … Zachorowało dużo młodych ludzi a nawet kilka noworodków … Na tą chwile u nas jest 32 tys zarażonych – z nerwów zapomniałam, czy już o tym pisałam. Życzę ci dobrej i spokojnej nocy ❣️Zobaczymy co przyniesie nam jutro . Trzymajmy kciuki za cały świat !

  3. Anitko, mysle ze minie wiele wiele czasu zanim ustala jak ten wirus dziala, kogo i jak atakuje. Wszyscy musimy na siebie uwazac bez wzgledu na wiek. Szczerze mowiac jestem wykonczona psychicznie tym wszystkim, a u nas przeciez jeszcze sie nie zaczelo na dobre. Rowniez zycze Ci dobrej spokojnej nocy.:). Trzymamy kciuki za wszystkicgh

    Dziekuje i wzajemnie Anitko, spokojnej nocy. Do jutra 🙂

    \

Pozostaw odpowiedź Beata Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *