Botox – pokolenie dmuchanych lalek

syringe-957260_960_720

Niegdyś istniało pokolenie dzieci kwiatów, miłośników rock and rolla i punk rocka,  obecnie wykształcił się nowy trend  –  pokolenie dmuchanych lalek.  (botox) Myślę, trend najgorszy z możliwych. Troska o urodę,  kondycję zarówno fizyczną jak i umysłową jest wielką ludzką zaletą. Aczkolwiek fanatyzm do niczego dobrego nie prowadzi. Powstało tysiące klinik chirurgi plastycznej,  miliony gabinetów estetycznych i wszelakiego rodzaju salonów urody. Kobiety (i mężczyźni) nagminnie korzystają z usług lekarzy o nierzadko wątpliwej reputacji, wstrzykując sobie różnego rodzaju dziwne preparaty. Gdyby zabiegi te, naprawdę pomagały w poprawianiu urody, nikt nie przedstawiałby najmniejszej nawet obiekcji.  Lecz niestety,  ulice i telewizję zalały masy dziwnych napompowanych „obiektów ” na których „twarzach” odczytać można zawsze ten sam grymas. Silikon, wylewa się nawet z uszu. Wielkie wydęte usta, kocie malutkie oczy, chomicze policzki (bardzo przepraszam wszystkie chomiki za to dosadne porównanie).  Wszyscy miłośnicy obstrzykiwania są tacy sami. Identyczne rysy i standardowa okropność. Zastanawia mnie jedno, czy ludzie ci nie widzą w lustrze własnego odbicia? Czy chemiczne substancje nie deformują przypadkiem jakichś receptorów w mózgu?  Nie możliwa wydaje się taka tragiczna autodestrukcja – na własne zresztą żądanie.  A co z konsekwencjami? Ryzyko utraty zdrowia i życia. I wszystko po to, by wyglądać jak silikonowa mumia. Czyż nie lepiej posiadać defekty i cieszyć się oznakami upływu czasu?  Jak zdrowy na umyśle facet, może mieć przy swoim boku przekształconą w monstrum kobietę? Czy w takim przypadku nie lepiej zakupić dmuchaną lalkę w pobliskim sex shopie?  Jestem absolutnie ZA wszelkiego rodzaju korektami,  lecz w celu upiększenia a nie w celu oszpecenia na własne życzenie. Ostatnio oglądałam wywiad z pewną polską „gwiazdą „, która uparcie twierdzi, iż jest całkowicie naturalna. Wyglądu jej twarzy,  nie jestem w stanie opisać nawet używając wszelkich dostępnych słów. Zeszpecona i zdeformowana do maksimum.  Zakochana w sobie i we własnej brzydocie. Uważam, iż jest to dramatyczne. Nie krytykowanie takich osób,  gruntownie pogłębia ich problem. Utwierdzają się w przekonaniu iż są podziwiani.  Programy, takie jak „Nieudane operacje plastyczne ” polecałbym każdemu, kto nie potrafi zrozumieć własnej obsesji. Kiedyś, kobiety dręczyła anoreksja i bulimia,  obecnie pojawiła się „monstrumreksja”! Nasze dzieci, będą miały super babcie! Silikonowe staruszki! Prawdziwy horror……

syringe-435809_960_720

(*immagini utilizzate provengono da Pixabay)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *